Kiedy przyimek ma znaczenia…

Dlaczego w stosunku do niektórych krajów Polacy używają przyimka „na” zamiast „w”. Mówią, że coś dzieje się na Ukrainie, Litwie. Jeśli chodzi o Niemcy, mówią natomiast „w Niemczech”. Na to zjawisko językowe w ostatnim czasie wróciła uwagę ukraińska fotografka Yulia Krivich, która zorganizowała happening przed dworcem autobusowym w Warszawie.

Tak, Ukrainka Yulia Krivich sfotografowała się przed dworcem autobusowym Warszawa Zachodnia, trzymając w rękach flagę z napisem „W Ukrainie”. Chciała zwrócić uwagę na geopolityczne znaczenie przyimka „na”, używanego przy nazwach niektórych państw, i rozpocząć dyskusję o miejscu Ukrainy w języku polskim.

Wracając jednak do przypadków używania przyimka „na” w stosunku do poszczególnych państw, należy zwrócić uwagę na to, że wybierając się do jakiegoś państwa, Polacy używają przyimka „do”. Przyimek „na” uważany jest za wyjątek odnoszący się tylko do niektórych państw. Jest kilka teorii na ten temat. Jedna z nich historyczna, mówiąca o nawiązaniu do dawnych terenów Rzeczpospolitej, jej prowincji i regionów, którymi niewątpliwie państwa te były.

Językoznawcy przyjmują, że wynika to głównie z przyzwyczajenia i tradycji językowych. Podkreślają to zarówno profesor Bralczyk, jak i profesor Bańko. Zauważają jednocześnie, że nie widzą błędu w mówieniu „w Ukrainie” czy „do Ukrainy” zamiast „na Ukrainę”, ale zastrzegają, że taka zmiana powinna się dokonać naturalnie. „Jesteśmy za tym, żeby obowiązywały dwie formy”.

Czyli zmiana „na” na „w” zmieni opinię polaków o sąsiadach? Czyli jest to wyraz poddańczości jakiegoś państwa, a tradycji?

Tak, redaktor „Gazety Wyborczej” Arkadiusz Gruszczyński właśnie zadeklarował, że od dziś pisze i mówi „w Ukrainie”. Dodaje, że był zaskoczony reakcją Polaków na niewinną prośbę jednej z mniejszości mieszkających w Polsce.

Inicjatywę Ukrainki wsparła polka Anna Dąbrowska, członek organizacji pozarządowej ”Homo Faber”, która zajmuję się prawami człowieka w Lublinie. Ona także pojawiła się na dworcu autobusowym w Lublinie z flagą Yulii Krivich „W Ukrainie” w formie koleżeńskiego wsparcia.

Warto zauważyć, że na okładce najnowszego wydania „Wysokich Obcasów” zareklamowano artykuł pt. ”W Ukrainie. Życie codzienne z wojną w tle okiem Justyny Mielnikiewicz”. Tak, za przyjęcie pisowni „w Ukrainie” podziękowała na Twitterze ukraińska działaczka społeczna Kateryna Kruk. Napisała „Dziękuję @WysokieObcasypl za przyjęcie pisowni „w Ukrainie”, co zdaniem Ukraińców bardziej podkreśla, że jesteśmy nie krainą, lecz suwerennym państwem”.

I za niezapomniane, że my wciąż mamy wojnę…”

Podsumowując, zauważam, że Ukraińcy mogą mieć wpływ na język innego kraju, na przykład kampania „KyivNotKiev”. Dlatego można to zrobić i w Polsce i w języku polskim. Wystarczy zacząć mówić «w Ukrainie» publicznie i nie mówić, że to jest błąd.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: